Witam wszystkich!
Na "zywo" relacja z konferencji nt. korupcji w polskich elytach politycznych...:
Dyr. CBOS - prof Zagorski przedstawil swoj referat, prezentujac techniki wizualne z
konca lat 70. - rzutnik (epidiaskop) z wlasnorecznym przekladaniem folii z
wykresikami, ktore tylko pare pierwszych osob moglo obejrzec, gdyz z dalszej
odleglosci byly nieczytelne... Oszalamiajace wyniki dlugotrwalych badan wykonywanych
za pieniadze podatnikow ewidentnie dowodzily, ze: poparcie dla rzadu spada, obraz
parlamentu w spolecznej swiadomosci jest wybitnie niekorzystny a generalnie wiekszosc
respondentow uwaza, ze elyty polityczne sa skorumpowane!!!
Reprezententka Banku Swiatowego oswiadczyla, ze zaprosila na ten panel dwoch wybitnych
specjalistow zachodnich - sciagnietych w ostatniej chwili do Polski - Brytyjczyka,
ktory uczestniczyl w zmainach w Izbie Lordow i z fachmana z Hongkongu... o trudnym do
wymowienia nazwisku... Nikt ich jeszcze nie widzial...
Marsz. Plazynski zastanawial sie, czy bedziemy (uczestnicy) w stanie dac odpowiedz na
dwa postawione przez niego pytania i sam nie umial na nie dac odpowiedzi, po czym
ulotnil sie po pol godzinie po angielsku...
Panie Sklodkowska z ISP PAN zreferowala raport swojej instytucji na podstawie
materialow prasowych - wizerunek parlamentu w oczach dziennikarzy - dajac przyklady,
ze jest i bylo duzo wykroczen, przestepstw i dzialan na granicy prawa czynionych przez
czlonkow Sejmu i Senatu...
Natychmiast dal glos pan Adam Sandauer, krzyczac, ze instytucje panstwowe sa
skorumpowane i odkryl fakt, ze w wyniku dzialan
prasy wladze obejmie opozycja, przy
czym opisal swoje doswiadczenia zwiazane z globalizacja (co chwile powtarzal to
zaklecie...) - na przykladzie sytuacji, iz kiedys dzwonil z Zakopanego przez
telefonistke, a teraz wymienil slowo-klucz: "INTERNET" (w kontekscie
"globalizacji")...
Dyr. ZOZ Srodmiescie-Warszawa zauwazyl, ze kiedy jest korumpowany - to musi istniec i
korumpujacy... Uzywal wiele razy przymiotnka "moralny"...
Natychmiast udzielono glosu mlodemu czlonkowi Mlodych Demokratow z Torunia (cholera -
siedzial za moimi plecami, Czosnek jeden - wiedzial za kogo sie skryc!!), ktory
APELOWAL o "niezamykanie sie na dyskusje i kontynuowanie wymiany pogladow" - gdzy
ciagle widza "brak pozytywnych sygnalow": chcieli zrobic kurso-konferencje na temat
"Moralnosc a polityka", ale nie byli powaznie traktowani i nikt z nimi nie chcial
rozmawiac... Biedacy!... :))
Najwazniejsze na koniec: Jak zostalismy skorumpowani?
Otoz: na tej poswieconej korupcji konferencji w polskim parlamencie SPONSOREM obiadu
(glownie liofilizowane, koszerne mieso i rosolek z Winiar) byl!!! - BANK SWIATOWY... I
tak sie wreszcie doczekalem wytesknionej od dawna pensyjki (na razie w towarze) za
moje poswiecenie w dziedzinie upowszechniania wiedzy o wielu sprawach i rzeczach...
ZJEDLISMY...
Posel Dorn podzielil sie z nami wiedza, ze zrodla finansowania partii politycznych sa:
niesprawdzalne, nieweryfikowalne i nie ma zadnej sankcji za zlozenie falszywego
zeznania powyborczego, wiec w zwiazku z tym postuluje: darowizny maja byc dokonywane
za pomoca przelewu lub karty platniczej, a jakas instytucja panstwowa "ma miec
mozliwosc" audytu sprawozdan finansowych partyj. Zada tez wprowadzenia "rzeczywistych
sankcyj":
- utraty dotacji z budzetu panstwa
- kary grzywny
- utraty mandatu zdobytego z naruszeniem wymogow finansowych
Podal swoja definicje korupcji: korupcja jest handlem wplywami...
Najbardziej go bola dwie sprawy:
1. kwestia zbiorek publicznych - cegielki w podanej przez niego opinii tzw.
socjologow (na podstawie anonimowych wywiadow przeprowadzonych z "liderami powaznych
partyj") stanowia ponad 50% (60-70%) wplywow deklarowanych partyj w trakcie
kampanij... Uznal, ze jest to "specyfika polska" kampanij wyborczych i ze jest to
legalne kamuflowanie instytucjonalnych sponsorow... Na Zachodzie (Wlochy, Francja)
jest to ok. 2% dochodow partyj - w Polsce sa przypadki, ze stanowia 100%...
2. kwestia kampanii samorzadowej i parlamentarnej w postaci kampanii indywidualnej
kandydatow i ich kosztow...
Proponuje zcentralizowana kampanie wyborcza, wynikajaca z ordynacji wyborczej, gdyz wg
niego sa wykazywane n-krotnosci kosztow ujawnianych sprawozdan z kampanij...
Wnioski posla Dorna: wprowadzenie centralizacji kosztow wyborczych, razem z
ustanowieniem ich limitu... Ale ogolnych panaceum jest: finansowanie partyj z budzetu
panstwa - z czym zaraz sie nie zgodzil, gdyz wg. niego prowadziloby to do
"petryfikacji ukladu politycznego wg wynikow wyborczych"... Dobre, nie?
W sumie powiedzial, ze partie nie moga byc jedynie finansowane z budzetu panstwa... a
"marchewka" dla sponsorow maja byc zachety w postaci odpisow podatkowych...
Wygladal normalnie...
Po tym wystapil Kanadyjczyk - ekspert z Banku Swiatowego, ktory oswiadczyl, ze
politykowanie powinno byc tansze!!! Bo partie nie potrzebuja az tylu pieniedzy na
swoje potrzeby propagandowe i nie wykorzystuja mozliwosci woluntariatu i dzialan
niepienieznych. Aktywnosc finansowa partyj powinna byc "przezroczysta", choc nie moze
byc za mocno ujeta w karby formalnych przepisow, gdyz wtedy ludzie wiecej czasu beda
poswieca na zwalczanie tych regulacyj... Postulowal uczynienie z publicznej infamii
narzedzia dyscyplinowania politykow (na przykladzie Kohla i CDU w Niemczech)i
wprowadzenia obyczaju, iz korupcja jest w odbiorze spolecznycm czyms gorszym niz
przestepstwo - ma byc hanba...! Rewolucyjne, nie?
Glos zabral pan Tadusz Jarzembowski (byly UPR-owiec), ktory z przykrosci stwierdzil,
ze na sali nie bylo juz prawie poslow i politykow i poparl posla Dorna za sam pomysl
powolania Komisji Do Tych Spraw, lecz postulowane przez posla Dorna pomysly
skrytykowal. Jednak zgodzil sie z pomyslem finansowania partyj z budzetu panstwa...
Wtedy zabral glos wiceprezes Konserwatywno-Liberalnej Partii Unia Polityki Realnej,
ktory odparowal poslowi Dornowi, iz postulat finansowania partyj z budzetu panstwa
powoduje, ze podatnicy beda lozyli pieniadze na nielubianych i niechcianych przez nich
politykow, o jest niezgodne z postulatem wolnosci obywatelskiej. Dodatkowo zlozyl
postulat zniesienia koncesji i oddzielenia gospodarki od wplywowo apartau urzedniczego
- wtedy dopiero obszar korupcji sie zmniejszy... Wyrazil poglad powtorzony za jednym z
poprzednikow, ze gdyby w parlamencie naszym bylaby wola polityczna, by zlikwidowac
korupcje, to wtedy cala ta konferencja bylaby niepotrzebna! Nie dostal oklaskow...
Nastepny dyskutant (z Krakowka) poruszyl sprawe Jednomandatowych Okregow Wyborczych...
Lecz posel Dorn nie zgodzil sie z przedmowca, gdyz "nie widzial w tym poprawnego
rozumowania" i wg niego sa one "niezgodne z tradycja polska"...
Poslanka Olga Krzyzanowska opowiedziala o "pozywtywnym Kodeksie etycznym poslow" i ze
kontrola istnieje poprzez oswiadczenia majatkowe parlamentarzystow i Rejestr Korzysci
Majatkowych Poslow i Senatorow - lecz nie sa one podawane do publicznej wiadomosci...
Na moje pytanie, kiedy beda one opublikowane w Sieci, odpowiedziala, ze nie wie, gdyz
"Parlament jest zbyt biedny..."
Drugi expert z Hongkongu (i Poludniowej Afryki) stwierdzil, ze ten rejestr powinien
byc "publicznie dostepny", a dodatkowo nalezy polaczyc sprawozdania majatkowe poslow z
czasem zabierania glosu na sesjach - w nadziei na wykrycie zbieznosci lobbowania na
rzecz sponsorow danego parlamentarzysty...
Dalej byly juz pobozne zyczenia panow Cimoszewicza, Peka i Rokity - ten ostatni
stwierdzil, ze nie mozna za naszego zycia spodziewac sie zmiany np. ustawy
konstytucyjnej, gdyz nie mozna liczyc na zebranie wiekszosci konstytucyjnej.
Opowiedzial sie za likwidacja Rad Nadzorczych spolek skarbu panstwa, pozostawieniem
Prokuratora Generalnego w gestii Rzadu i finansowaniem partii politycznych przez
bogatych ludzi poprzez odpisy podatkowe...
Menu bylo:
1. rosolek z Winiar
2. Szarpany koszerny kotlet w panierce + ziemniaki + zasmazana marchewka
3. kompot z liofilizowanych owockow
Kiedy nastepna kursokonferencja?
kpawlak
--
Szukasz ciekawych wiadomosci? Tu je znajdziesz... http://www.upr.org.pl/mazowsze/
Sondaze polityczne: http://www.upr.org.pl/mazowsze/sond.html Witryna kary
smierci: http://www.upr.org.pl/kara_smierci/kara_smierci.html